Prezent dla szczęśliwych rodziców małej dziewczynki, która dopiero co przyszła na świat. Paczka pamersów, kocyk, a w środku jeszcze małe bodziaki. Pomysł rewelacyjny, trochę zmodyfikowany, ale niestety nie mój. Podejrzałam kiedyś coś takiego w Internecie, ale nie potrafię odnaleźć źródła.
niedziela, 10 lutego 2013
środa, 2 stycznia 2013
W nowy rok z szydełkiem
Sylwestrową noc spędziłam bardzo nietypowo, szydełkując maleńkie dziecięce buciki! Mimo różnych schematów naprułam i nakombinowałam się strasznie. Ale efekt wyszedł zadowalający! Trudno było trafić z rozmiarem, aż w końcu się udało.
A tu buciki na ich właścicielce, mojej siostrzenicy, Agatce.
czwartek, 27 grudnia 2012
Poświąteczne wspomnienia
Co roku przed świętami powstaje limitowana edycja prezentów ręcznie robionych, takich od serca, dla najbliższych, dla tych co je docenią i myślę, że co roku na nie czekają ;-) W tym roku były małe słoiczki z orzechami w miodzie z cynamonem. Pycha! Dawno nie jadłam czegoś równie smacznego i mam nadzieję, że smakowały również obdarowanym.
Przepis jest bardzo prosty. Pochodzi z biedronkowego magazynu Moje smaki życia.
Na patelni uprażyć (najlepiej świeżo łuskane) orzechy włoskie i przełożyć do wyparzonych słoiczków. Podgrzać miód, dodać do niego cynamon (ja bardzo lubię cynamon więc dałam ok. płaskiej łyżeczki) i zalać nim orzechy. Słoiczki wstawić do garnka, zalać ciepłą wodą i gotować na małym ogniu ok. 20 min. Po wyjęciu z garnka odstawić do góry dnem do wystudzenia. Ja zjadałam je zaraz po ostudzeniu ;-) Z pewnością po tym gotowaniu miód straci swoje właściwości, ale smak ma zabójczy!
Nie mogło zabraknąć także pierniczków. Pieczemy je odkąd jest Amelka W tym roku miała poważny wkład w ich powstanie. Dzielnie ozdabiała, zjadając większość perełek i śnieżynek ;-) Przed świętami obdarowujemy nimi przyjaciół i rodzinę. Zwykle zjadamy je do świąt, ale to już taka nasza tradycja ;-) Bo przed świętami smakują najlepiej!
Szydełkowe śnieżynki. Co roku znajduję nowe wzory i nie mogę się powstrzymać od szydełkowania. Najbardziej lubię te z bawełnianej wełny. Prawdziwie puchate i śniegowe. W tym roku na na choince pojawiły się szydełkowe łańcuchy z gwiazdek.
No i jeszcze prezenty pod choinkę. Zwykle jestem rodzinnym pakowaczem prezentów. Uwielbiam szary papier i naturalne dodatki. Na odwrocie zawieszki znalazły się imiona.
Mikołajowe skarpety szyte w zeszłym roku...
...i w środku.
Przed domem...
Wszystkiego dobrego po świętach!
piątek, 21 grudnia 2012
czwartek, 6 grudnia 2012
środa, 5 grudnia 2012
Przy ul. Gałgankowej...
...stoją małe domy.
Pierwszy ma kraciasty daszek
no i w paski komin.
Drugi cały pastelowy
w oknach słodkie ma firanki...
...
Miał być kalendarz adwentowy, ale jak to w ż(sz)yciu bywa, wyszło coś innego. Poza tym zwyczajnie nie starczyło już czasu. Jak zwykle koślawe szwy są zamierzone - nie potrafię szyć równo i prosto, więc musiałam zrobić z tego swój atut :-)
To dopiero początek ul. Gałgankowej. Póki co, domki prowizorycznie wiszą nad Amelki łóżkiem. Na pewno będzie ich więcej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








