Kiedy ostatni raz lepiłam bałwana? Nie pamiętam!
Mając małe dzieci można nadrobić zaległości i bezkarnie poszaleć na śniegu!
Nie byłam tu od dawna. Powodem był brak Internetu. W XXI wielku brzmi to bardzo nierealnie, ale tak jeszcze się zdarza. Przepraszam i obiecuję nadrobić zaległości.
Mijają właśnie święta. Te, były dla mnie szczególnie ważne i niewykłe. Pierwsze w nowym domu i pierwsze, które prawdopodobnie zapamięta Amelka. A zaczęło się od małej książeczki, która wprowadziła magiczny nastrój...
Ona stała się inspiracją do wykonania świątecznych zawieszek, które udekorowały mój dom i świąteczne prezenty. Magia w czystej postaci - anioł z kolędą w kieszonce, świąteczne skrzaty w haftowanych kapciach...