czwartek, 2 czerwca 2011

Kalendarz ścienny

Temat dość zaległy - ścienny kalendarz. Już połowa roku prawie za nami, ale miałam dość długą przerwę w dostępie do Internetu i stąd moje zaległości.
Co roku miałam problem z powieszeniem kalendarza "zdzieraka". Bo niby na czym?? Nic fajnego w temacie, aż któregoś razu podpatrzyłam pomysł u Alewe. Stara ramka do obrazka, papier do scrapbookingu i gotowe. Tak wogóle to mam sentyment do zdzieranych kalendarzy, bo kojarzą się z dzieciństwem. Zawsze u nas taki wisiał i lubiłam wydzierać z niego kolejne kartki. Czasami nawet na zapas. Pamiętam też te koszmarne deseczki, na których się go wieszało - z naklejonymi pocztówkami, albo z wypalonym wzorem.



sobota, 26 lutego 2011

Drożdżowe świnki

Wszelkie przepisy z ciastem drożdżowym w roli głównej odrzucam zawsze w momencie czytania, ale te świnki są tak urocze, że zaryzykowałam! Przepis okazał się prosty i wykonalny. W trakcie pieczenia nie mogłam oderwać się od piekarnika - świnki tak śmiesznie podnosiły ryjki do góry! W środku pieczarki z cebulą i kiszoną kapustą. Doskonałe z czerwonym barszczykiem.


piątek, 14 stycznia 2011

Koguty i spółka

Motywem przewodnim w mojej kuchni są koguty. I kury oczywiście! Rozsiadły się beztrosko na parapecie, goszczą na serwisie śniadaniowo-obiadowym, obrusach i innych dodatkach. Teraz wystąpią w postaci dekorów na płytkach kuchennych. Kolekcja jaką wybrałam miała beznadziejne dekory. Tak więc od razu wiedziałam, że zrobię je sobie sama. Wybór motywu był oczywisty i nawet dość szybko znalazłam odpowiedni. Przemalowałam kafelki akrylówką i posłużyłam się starym dobrym decoupage! Myślę, że w niedługim czasie zaprezentuję efekt końcowy.

sobota, 8 stycznia 2011

Cynamonowy zawrót głowy

Nie mam talentu kulinarnego. Upieczone w tym roku, pierwszy raz życiu pierniki, były najlepszymi piernikami na świecie! Dzisiaj cynamonowe palmiery. Obłęd! I ten zapach w domu! Myślę, że to magia - małe rączki, które uwielbiają pomagać mamci w kuchni ;-)

niedziela, 2 stycznia 2011

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Pierniczki


Pierniczki piekłam pierwszy raz w życiu. Chociaż do świąt jeszcze kilka dni, nie zostało z nich nic!!! Tylko renifery, które będą dodatkiem do świątecznych życzeń!